Czy czujesz się, jakbyś szedł przez dolinę cienia śmierci? Dobrze znam tę dolinę. Przechodziłem przez to w różnych okresach życia i nauczyłem się, że jest to coś, co powinniśmy robić właśnie w… chodzeniu. Powinniśmy iść, dopóki nie wyjdziemy z tego!
Nauczyłem się tego na własnej skórze w sezonie zaraz po ślubie Kathy i mnie. Popełniłem błąd biwakowania w dolinie przez trzy lata, nie dlatego, że chciałem, ale dlatego, że uczono mnie, że chrześcijan nie można demonizować. Ta nauka skłoniła mnie do walki z moim ciałem zamiast z duchami, które atakowały mnie każdego dnia. Prawda jest taka, że ​​królestwo duchowe jest prawdziwe, a anioły i demony są bardzo aktywne na ziemi, niezależnie od tego, czy je widzimy, czy nie.
MOJA HISTORIA PIEKŁA NA ZIEMI
Podczas gdy Kathy walczyła z ciążą, ja dźwigałem w sklepie mnóstwo odpowiedzialności. Wiedziałem już czym jest opętanie. Pracowałem dwanaście godzin dziennie, sześć dni w tygodniu i rzadko zatrzymywałem się na lunch. W związku z tym moja dieta składała się głównie z batoników, coli i chipsów ziemniaczanych. Ten ekosystem stresu i niezdrowy styl życia wysłał mnie na dwuletnią walkę z atakami paniki bez żadnej ulgi. Wtedy, gdy myślałem, że gorzej nie może być, zacząłem doświadczać nawiedzeń demonicznych. Demony dosłownie wpadały do ​​naszego pokoju w nocy i dręczyły mnie. Światła zapalały się i gasły, a zdjęcia spontanicznie spadały ze ściany! Telefon dzwonił co kilka minut, a ludzie na drugim końcu linii mówili szalone rzeczy. Zdaję sobie sprawę, że wiele osób nie wierzy w duchy, demony i anioły, więc ten akapit może być trochę trudny do przełknięcia.
W trzecim roku tej straszliwej burzy Kathy urodziła naszą drugą piękną córkę, Shannon, ale moje życie stawało się nie do zniesienia. Potem, pewnego mroźnego zimowego poranka, wydarzyło się coś zaskakującego. Wstałem około 3 nad ranem, włączyłem nisko stereo i położyłem się obok głośnika, żeby nie obudzić rodziny. W górach nie mieliśmy zbyt dobrego odbioru radiowego, ale pomyślałem, że spróbuję znaleźć wieczorny talk-show, który pomoże mi oderwać się od mojego stanu. W końcu dostroiłem się do jakiegoś kaznodziei. Zakłócenia były tak złe, że mogłem rozróżnić tylko co trzecie lub czwarte słowo z jego wiadomości. Jednak pośród zgiełku usłyszałem, jak mówił coś, co na zawsze odmieniło moje życie. Zacytował wezwanie Pawła skierowane do Tymoteusza: „Bóg nie dał nam ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i zdrowego rozsądku” (2 Tm 1,7). Następnie wyjaśnił: „Strach jest duchem! Niektórzy z was myślą, że wariuje, ale po prostu słuchacie ducha szaleństwa! Nie wszystkie twoje myśli są twoje. Złe duchy rozmawiają z tobą, przekazując ci swoje myśli”.
Jak modlitwa o uwolnienie może ci pomóc?
Byłem oszołomiony! Uczono mnie, że chrześcijanie mogą być chorzy psychicznie, ale nie można ich demonizować. Aż do tamtej nocy nie zdawałem sobie sprawy, że zostałem wykształcony od razu z mojego rozwiązania.
Wyłączyłem radio i zapytałem Jezusa, co mam zrobić. Natychmiast usłyszałem Głos w moim duchu, mówiący: „Słuchałeś ducha szaleństwa i ducha strachu. Powiedz im, żeby zostawili cię w tej chwili!” Leżąc na plecach na podłodze w salonie, powiedziałem cichym, ale pewnym głosem: „Ty, duchu strachu i ty, duchu szaleństwa, zejdź ze mnie teraz w imieniu Jezusa!”
Nic nie widziałem, ale nagle poczułem, że coś unosi się z mojego ciała. Fizycznie czułem się jak ołowiany koc, jakiego dentyści używają podczas prześwietleń, i był zdejmowany ze mnie. Moje drżenie całkowicie ustało, spokój wypełnił moją duszę, a mój umysł znów był czysty. Radość ogarnęła moje serce i po raz pierwszy od ponad trzech lat roześmiałem się głośno. W moim życiu zdarzył się cud i chciałem o tym powiedzieć Kathy i światu.
NAUKA POBYTU WOLNEGO
Wiedziałem, że tamtej nocy przeżyłem coś niesamowitego, ale nie do końca rozumiałem, że otrzymałem prawdziwe wyzwolenie. To, czego doświadczyłem tej nocy, nie było jakimś duchowym szumem ani zjawiskiem psychosomatycznym. Zostałem uwolniony! Przez ponad tydzień cieszyłem się pełną swobodą. Po trzech latach piekła wspaniale było być wypełnionym spokojem. Wróciła radość, wrócił apetyt i ustąpiły wszystkie objawy fizyczne. Demoniczne nawiedzenia odeszły i po raz pierwszy od lat przespałem noc.
Ale wkrótce spotkałem się z trudną rzeczywistością, że uwolnienie się i pozostanie wolnym to dwie bardzo różne rzeczy. Pewnej ciemnej, zimnej nocy jechałem z pracy do domu moim jeepem, wijąc się przez las wąską, nieoświetloną drogą, która biegła wzdłuż szerokiego strumienia. Byłem tak podekscytowany moją nowo odkrytą wolnością, że głośno krzyknąłem; „Opowiem o tym wszystkim — pomogę tysiącom ludzi uwolnić się!”
Jakie miałem oznaki opętania?
Właśnie wtedy głos w moim umyśle odkrzyknął: „Jeśli komuś o tym powiesz, zabiję cię!” Nagle wszystkie moje objawy powróciły. Miałem tak silny atak paniki, że nie mogłem nawet prowadzić. Zatrzymałem się w rowie przy drodze. Serce mi waliło, a hiperwentylacja.
Wtedy cichy, ale potężny Głos zadał mi pytanie: Czy diabeł cię nienawidzi? (Instynktownie wiedziałem, że przemawia do mnie Duch Święty).
„TAk!” Odpowiedziałem w myślach.
„Więc dlaczego cię nie zabił, kiedy zostałeś zbawiony?” – nacisnął Głos.
– Nie wiem – odpowiedziałem, wciąż próbując odzyskać spokój.
– Bo nie może! Nie ma nad tobą władzy, chyba że mu jej dasz” — nalegał Głos.
Spokój zaczął sączyć się z powrotem do mojej duszy, a niepokój powoli ustępował w ciągu następnych kilku minut.
Znowu zacząłem krzyczeć: „Jestem wolny! Jestem wolny!”
Ta scena powtarzała się wiele razy w ciągu następnych kilku lat, gdy stopniowo uczyłem się, jak pozostać wolnym i zachować spokój.
KTO JEST WROGEM?
To bardzo ważne, abyśmy zrozumieli, że nie walczymy z naszym starym człowiekiem, ale z księstwami. Wojna jest w końcu wygrana, kiedy uznasz, że te myśli nie są twoje i będziesz im się opierał. Efezjan 6: 10-13 mówi: „Nareszcie bądźcie mocni w Panu iw sile Jego potęgi. Przywdziejcie pełną zbroję Bożą, abyście mogli stawić czoła zakusom diabła. Bo nasza walka nie toczy się przeciwko ciału i krwi, ale przeciwko władcom, przeciwko mocom, przeciwko światowym siłom tej ciemności, przeciwko duchowym siłom niegodziwości w miejscach niebieskich. Dlatego weźcie pełną zbroję Bożą, abyście mogli stawić opór w zły dzień i uczyniwszy wszystko, stać niewzruszenie”. Kiedy rozumiemy, że nasz staruszek nie żyje, nie próbujemy już z nim walczyć.
Ponieważ te myśli są manifestacją złych duchów, a nie tylko złymi pomysłami, kiedy zdecydujesz się im oprzeć, staje się to walką — intensywną bitwą o ziemię w królestwie duchów. Większość ludzi wycofuje się lub robi dygresję, aby spróbować znaleźć pokój lub ukojenie, zamiast naciskać i pokonać wroga.
KONFLIKT DUCHOWY
Konflikty duchowe najczęściej pojawiają się, gdy wkraczamy na nowe terytorium zamieszkane przez złe duchy. Podobnie jak doświadczenie Jozuego z ziemią obiecaną lub odbudowa murów przez Nehemiasza, wróg broni swojego terytorium, kiedy my napieramy na nową ziemię. Większość chrześcijan jest całkowicie nieświadoma, że ​​są to prawdziwe wojny duchowe, więc wycofują się przy pierwszych oznakach konfliktu, nie rozpoznając prawdziwego źródła bitwy.
Ważne jest, aby zrozumieć, że złe duchy atakują, dając ci przekonujące myśli. Innymi słowy, sprawiają, że czujesz, że chcesz je wykonać, mimo że są przeciwieństwem twojej historii i natury. Wtedy te same duchy oskarżają cię o posiadanie tych myśli i uczuć. Jeśli wierzysz w te oskarżenia, tracisz zaufanie do siebie i Bożej zdolności, by cię zatrzymać. To rozpoczyna spiralę w depresję, lęk i nienawiść do samego siebie.
PRAKTYCZNA WOJNA
Prawda jest taka, że ​​złe duchy nie mają nad tobą władzy (nawet jeśli wydaje się, że mają)! Raczej masz nad nimi władzę. Po drugie, te bitwy przychodzą falami i nie będą trwać wiecznie. Pamiętaj: jeśli nie jest dobrze, to nie koniec! I na koniec, prawdopodobnie nie zrobiłeś nic złego, aby wywołać tę bitwę. W rzeczywistości najprawdopodobniej doświadczasz tej bitwy, ponieważ robisz coś dobrze. Oto kilka innych rzeczy, których należy się trzymać podczas spaceru po dolinie:
1. Nie bój się, ale pamiętaj o Panu. Nehemiasza 4:14 „Kiedy zobaczyłem ich strach, wstałem i powiedziałem do dostojników, urzędników i reszty ludu: „Nie bójcie się ich; Wspominajcie Pana, który jest wielki i straszliwy, i walczcie za waszych braci, synów, córki, żony i domy”.
2. Pamiętaj o świadectwach w swoim życiu. To broń wojenna. Napełnij się wiarą, trzymając się również świadectw z życia innych ludzi. Objawienie 19:10 mówi, że świadectwo Jezusa jest duchem proroctwa. Oznacza to, że jeśli Bóg zrobił to wcześniej, może i zrobi to ponownie!
3. Pamiętaj, że praca, którą wykonujesz, jest szlachetna. Nehemiasz 6: 3 (podkreślenie dodane) mówi: „Więc wysłałem do nich posłańców z następującą odpowiedzią: „Prowadzę wielki projekt i nie mogę zejść. Dlaczego praca miałaby się zatrzymać, kiedy ja ją opuszczam i schodzę do ciebie?
4. Pamiętaj, kim jesteś! Wróg spróbuje przekonać cię, że jesteś pokonany, ale prawda jest taka, że ​​jesteś zwycięzcą! Będzie próbował cię przekonać, że jesteś najgorszą osobą na świecie, ale prawda jest taka, że ​​jesteś oczkiem w głowie Boga, przeznaczonym do zmiany świata! Mów prawdę o tym, kim jesteś nad sobą, z każdym atakiem, jaki nadejdzie.
5. Zaufaj Jezusowi, że cię zachowa! Juda 24 mówi: „Temu, który jest w stanie powstrzymać cię od potknięcia i przedstawić cię przed swoją chwalebną obecnością bez winy i z wielką radością…”
6. Uwolnij w sobie pokój poprzez śpiewanie i głoszenie Jezusa. Pamiętaj, że wolność w tobie stanie się wolnością wokół ciebie. Dzieje 16: 25 mówią: „Ale około północy Paweł i Sylas modlili się i śpiewali hymny uwielbienia Boga, a więźniowie ich słuchali; i nagle nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi, tak że zachwiały się fundamenty więzienia; i natychmiast wszystkie drzwi zostały otwarte, a kajdany wszystkich odpięte”.
7. Bez względu na wszystko, nic nie może oddzielić cię od Bożej miłości… nawet dolina! „I jestem przekonany, że nic nigdy nie może nas oddzielić od Bożej miłości. Ani śmierć, ani życie, ani anioły, ani demony, ani nasze lęki na dziś, ani obawy o jutro – nawet moce piekielne nie mogą nas oddzielić od Bożej miłości. Żadna moc na niebie w górze ani na ziemi w dole — w rzeczywistości nic w całym stworzeniu nigdy nie będzie w stanie oddzielić nas od miłości Bożej, która objawia się w Chrystusie Jezusie, naszym Panu”. (Rzymian 8:38-39)
8. Pamiętaj, że Bóg nigdy cię nie opuszcza i idzie z tobą przez dolinę! „Nawet gdybym szedł przez najciemniejszą dolinę, nie ulęknę się zła, bo ty jesteś ze mną; twoja rózga i twoja laska pocieszają mnie”. (Psalm 23:4)
Wejdź na stronę Kościół Wrocław i przeczytaj więcej.

By admin